Zakończył się konkurs „Junak. Wiosna na okrągło. Zwracamy kasę za jednoślad”, w którym właściciele motocykli, skuterów i motorowerów marki Junak mogli wygrać zwrot wartości zakupionego w okresie trwania akcji jednośladu. Komisja konkursowa wyłoniła zwycięzcę, którego historia od pierwszych zdań pokazała, że motocykl może stać się czymś znacznie więcej niż tylko środkiem transportu.
W zgłoszeniu konkursowym laureat – Pan Marcin Kozak – napisał, że chciałby stworzyć z Junakiem nie zwykłą historię, lecz legendę – pełną wspólnych wyjazdów, przygód i rodzinnych wspomnień. Jak się okazało, wszystko zaczęło się od jego 16-letniego syna.
– To właśnie syn godzinami przeglądał oferty, oglądał recenzje i porównywał motocykle. W końcu powiedział: „Tato, mam! To jest ten – Junak RX2!” – wspomina zwycięzca. Motocykl miał służyć zarówno ojcu, jak i synowi, a przede wszystkim stać się pretekstem do wspólnych wyjazdów.
To właśnie rodzinne ciepło płynące z tej historii zwróciło uwagę komisji konkursowej. Jak napisał laureat w zgłoszeniu: „Kupiliśmy nie tylko motocykl. Kupiliśmy początek rodzinnej pasji.”
Kilka tygodni później tę historię dopełniła wiadomość o zwycięstwie. Laureat przyznaje, że telefon od przedstawicielki marki początkowo wziął za rozmowę dotyczącą gwarancji lub pierwszego przeglądu.
– Po chwili usłyszałem jednak, że zostałem zwycięzcą konkursu. Byłem niewyobrażalnie zaskoczony – tak bardzo, że na moment odebrało mi mowę. Mniej więcej godzinę później zadzwoniłem jeszcze raz z pytaniem, czy ta wiadomość na pewno była prawdziwa – opowiada z uśmiechem.
Radość z wygranej przeżywała cała rodzina. Młodszy syn, który – jak laureat opisał już w zgłoszeniu konkursowym – po pojawieniu się Junaka RX2 również postanowił zrobić prawo jazdy i rozpocząć motocyklową przygodę, niemal skakał pod sufit. Starszy przez chwilę nie mógł uwierzyć, że to naprawdę się wydarzyło, a żona początkowo była przekonana, że to żart.
Choć nagroda była ogromnym zaskoczeniem, zwycięzca podkreśla, że najcenniejsze pozostają wspomnienia związane z Junakiem RX2. Jednym z nich była rodzinna sesja zdjęciowa przygotowana na potrzeby konkursu. Uchwycenie idealnego kadru, na którym tata i dwaj synowie jednocześnie skaczą z radości przy motocyklu, wymagało dziesiątek prób i wielu wspólnych skoków. Efekt? Zdjęcie się udało, a zakwasy przypominały o nim jeszcze przez kilka kolejnych dni. Drugim niezapomnianym momentem była pierwsza przejażdżka młodego motocyklisty z mamą, która dostarczyła całej rodzinie mnóstwo radości i powodów do dumy.
Dziś rodzina planuje kolejne wspólne wyprawy. W planach jest wyjazd Junakiem RX2 w okolice Drohiczyna i doliny Bugu. Jak przyznaje laureat, właśnie takie chwile były celem od samego początku.
– Junak dobrze wygląda, daje dużo przyjemności z jazdy i pozwala nam spędzać razem czas. To dlatego cenię go najbardziej – mówi.
Zapytany o radę dla osób, które dopiero zastanawiają się nad zakupem motocykla, odpowiada krótko: „Brać!”. Z kolei wszystkich, którzy wahają się przed udziałem w kolejnych konkursach marki, zachęca słowami: „Warto próbować. Wysłanie zgłoszenia zajmuje tylko chwilę, a może stać się początkiem wyjątkowej przygody i okazją do stworzenia wspomnień, które zostaną z nami na lata.”
Komisja konkursowa dziękuje wszystkim uczestnikom za nadesłane zgłoszenia. Otrzymaliśmy wiele inspirujących historii pokazujących, jak ważną rolę motocykle Junak odgrywają w Waszym życiu. Wybór zwycięzcy był naprawdę trudny, a obrady komisji trwały długo, ponieważ wiele zgłoszeń zasługiwało na wyróżnienie.
Oprócz głównej nagrody wyłoniliśmy również dziesięciu autorów zgłoszeń, do których trafią nagrody pocieszenia.
Serdecznie gratulujemy wszystkim wyróżnionym i dziękujemy za udział w konkursie „Junak. Wiosna na okrągło. Zwracamy kasę za jednoślad”.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym wywiadem z Panem Marcinem Kozakiem oraz jego odpowiedziami konkursowymi.
1. Co sprawiło, że to właśnie Junak stał się Twoim wyborem?
Marzyłem o zakupie motocykla od dłuższego czasu, ale tak naprawdę to mój 16-letni syn sprawił, że marzenie stało się rzeczywistością. To również jego wymarzony motocykl. Godzinami przeglądał oferty, oglądał recenzje, porównywał modele i szukał tego jedynego. W końcu powiedział: „Tato, mam! To jest ten – Junak RX 2!”.
Wtedy przejąłem inicjatywę – długie godziny spędzone na szukaniu dostępności, telefony do salonów i cierpliwość w końcu przyniosły efekt. Umówiliśmy się z synem, że będzie to nasz wspólny motocykl – taki, który posłuży mi do dojazdów do pracy, jemu do szkoły, a przede wszystkim do wspólnych wycieczek za miasto. To właśnie ta perspektywa wspólnych chwil sprawiła, że wybór Junaka był dla nas oczywisty.
2. Jaką historię chcesz napisać z Twoim Junakiem?
Historię?
Ja chcę stworzyć nim legendę.
Legendę pełną wspólnych wyjazdów, kurzu spod kół i zachodów słońca oglądanych gdzieś między lasem a polem. To będą nasze wspomnienia, nasze przygody i nasza droga – bez pośpiechu, ale z charakterem.
Zaczęło się od marzenia starszego syna. Jeszcze przed zakupem zapisał się na kurs A1. A gdy młodszy pierwszy raz zobaczył Junaka w piątek, już w poniedziałek postanowił rozpocząć swoją motocyklową przygodę i zapisał się na kurs prawa jazdy. Wtedy zrozumiałem, że kupiliśmy nie tylko motocykl. Kupiliśmy początek rodzinnej pasji. A żona? Na początku podchodziła do całego pomysłu z dużą rezerwą. Dziś sama mówi, że dojazdy motocyklem do pracy byłyby wygodniejsze – korki nie straszne, a z parkowaniem znacznie łatwiej.
Mam więc przeczucie, że ta historia dopiero się zaczyna. Junak nie zyskał jednego właściciela – zyskał całą motocyklową rodzinę. Już niedługo zamiast pytać: „Kto bierze samochód?”, będziemy pytać: „Kto dziś jedzie Junakiem?”.
3. Mój Junak to…
Mój Junak to najlepszy dowód na to, że jedna decyzja może zmienić więcej, niż się wydaje. U nas zamieniła zwykły zakup w rodzinną pasję.
4. Jaka była Twoja pierwsza myśl tuż po odebraniu Junaka?
Pierwsza myśl? „Było warto.” Bo patrzyłem nie tylko na nowy motocykl, ale przede wszystkim na uśmiech mojego syna.
5. Co w Twoim Junaku najbardziej przyciąga uwagę innych?
Najpierw przyciąga uwagę jego adventure’owy charakter. Potem niemal zawsze ktoś podchodzi, żeby o niego zapytać, i wtedy zaczyna się opowieść o dwóch synach, żonie i rodzinnej pasji, która zaczęła się od jednego Junaka.
Jak dowiedział się Pan o konkursie „Wiosna na okrągło” i co skłoniło Pana do wysłania zgłoszenia?
O konkursie „Wiosna na okrągło” dowiedziałem się od mojego 16-letniego syna. Wcześniej zapisał się na kurs prawa jazdy kategorii A1 i szukał dla siebie motocykla o pojemności do 125 cm³. Wybrał model RX2, a później natrafił na informację o konkursie. Obaj stwierdziliśmy, że warto spróbować. Czemu nie?
Czy Junak RX2 jest Pana pierwszym motocyklem? Jeśli nie, od jak dawna jeździ Pan motocyklami i jakie były Pana wcześniejsze doświadczenia?
Tak, RX2 to mój pierwszy motocykl. Wcześniej nie miałem żadnego doświadczenia z motocyklami.
Jakie emocje towarzyszyły Panu, gdy dowiedział się Pan o wygranej? Czy było to dla Pana całkowite zaskoczenie?
Gdy odebrałem telefon, pamiętam, że usłyszałem, jak dzwoniąca Pani się przedstawia, a chwilę później padło słowo „Junak”. Moją pierwszą myślą było to, że pewnie chodzi o gwarancję albo pierwszy przegląd serwisowy. Po chwili usłyszałem jednak, że zostałem zwycięzcą konkursu. Byłem niewyobrażalnie zaskoczony – tak bardzo, że na moment odebrało mi mowę. Bardzo się ucieszyłem.
Mniej więcej godzinę po rozmowie oddzwoniłem i zapytałem: „Czy Pani naprawdę istnieje? Czy ma Pani imię i nazwisko?”. Pani Justyna z uśmiechem zapewniła mnie, że jest jak najbardziej prawdziwa, a wiadomość o naszej wygranej również.
W zgłoszeniu napisał Pan, że to starszy syn wybrał właśnie Junaka RX2, a dziś motocykl stał się wspólną pasją całej rodziny. Jak bliscy zareagowali na wiadomość o wygranej?
Młodszy syn skakał z radości niemal pod sufit. Starszy przez chwilę nie mógł uwierzyć i dopytywał, czy to na pewno prawda i czy nie robię sobie żartów. Żona również początkowo myślała, że żartuję.
Napisał Pan również, że Junak zamienił zwykły zakup w rodzinną pasję. Czy jest jakieś motocyklowe wspomnienie, które szczególnie zapadło Panu i rodzinie w pamięć?
Tak, mam takie dwa wspomnienia. Pierwsze to moment, gdy pojechaliśmy zrobić zdjęcie do konkursu. Wbrew pozorom nie jest łatwo uchwycić trzy osoby jednocześnie w powietrzu. Wymagało to dziesiątek prób i sporo wysiłku. Następnego dnia wszyscy czuliśmy to w nogach.
Drugie wspomnienie to radość i duma syna, gdy zabrał swoją mamę na pierwszą przejażdżkę po działce. Widzieć jego uśmiech i satysfakcję z tego, że może pokazać mamie swoją pasję – to były chwile, które na długo zostaną w naszej pamięci.
Jakie macie Państwo plany motocyklowe związane z RX2 na ten sezon?
Chcielibyśmy w tym sezonie pojechać w okolice Drohiczyna nad rzekę Bug. Czekamy jeszcze, aż synowie zdadzą egzaminy na prawo jazdy, żebyśmy mogli wspólnie ruszyć na pierwszą dłuższą motocyklową wyprawę.
Co najbardziej ceni Pan w swoim Junaku RX2? A co najbardziej podoba się Pana synom?
Ja jestem po prostu bardzo zadowolony, że go mam. Podoba mi się jego wygląd i to, że daje nam możliwość wspólnych wyjazdów. Synom najbardziej podoba się wygląd motocykla, a także jego praktyczność – szczególnie kufry.
Jak wspomina Pan pierwsze chwile z Junakiem RX2 – odbiór motocykla, pierwszą trasę czy pierwszą wspólną przejażdżkę?
Odbiór motocykla to też było wyjątkowe przeżycie. Pojechaliśmy po niego ponad 90 km z przyczepką. Pogoda była bardzo zmienna – trochę słońca, a za chwilę ulewa. Wracaliśmy podekscytowani, co chwilę zerkając, czy nasz RX2 nadal jedzie z nami.
Pierwsza wspólna przejażdżka była dla nas czymś naprawdę szczególnym. Było w niej dużo radości i dumy – szczególnie dla syna, dla którego ten motocykl był spełnieniem marzenia.
Co powiedziałby Pan osobom, które zastanawiają się nad zakupem Junaka?
Brać! A tak poważnie – Junak RX2 to bardzo fajny motocykl. Dobrze wygląda, jest praktyczny dzięki kufrom i daje dużo przyjemności z jazdy. Dla mnie ważne jest również to, że podczas jazdy czuję się na nim pewnie i komfortowo.
Jaką radę dałby Pan osobom, które wahają się, czy wziąć udział w podobnych konkursach?
